Gmina Gidle

Wójt Gminy Nowa Słupia  Andrzej Gąsior 

 Urząd Gminy w Nowej Słupi
ul. Rynek 15
26 – 006 Nowa Słupia
tel. 41 31 78 700
urzad@nowaslupia.pl



Informacja Turystyczna
ul. Świętokrzyska 53

tel. 41 31 78-327

 

więcej
Wirtualna mapa
sobota 25 listopada 2017 r., imieniny obchodzą: Katarzyna, Klemens
wersja dla słabowidzących English Deutsch Święty Krzyż

Strona główna » Turystyka » Warto zobaczyć » Pielgrzym

Pielgrzym

wielkość tekstu:A | A | A

nowa_slupia_emeryk_1_.jpg


en.jpg
The stone pilgrim – the figure of the kneeling man situated near the main entrance of the Świetokrzyski National Park, by the track to Świety Krzyż. According to the legend, it is a pilgrim knight full of the pride, going on a pilgrimage to Świety Krzyż who petrified all over when he declared that the monastic bells ringing on the peak were ringing in his honour. Since then he is supposed to move forward a grain of sand every year, and when he reaches the top, the end of the world will come.

 
 
de.jpg
Der Steinpilger – Figur des knienden Mannes befindet sich unweit des Haupttores zum National Świetokrzyskipark am Weg ins Kloster zum Heiligen Kreuz. Nach den Legenden wanderte ein sehr stolzer Ritter ins Kloster. Als er die Glocken  im Kloster gehört hatte, hatte er Mut zu sagen, dass sie zu seiner Ehre erklingen.Nach seiner Worten wurde er zu Stein.Um ins Kloster zu gelangen , solle er sich seit dieser Zeit jährlich um einen Sandkorn verschieben.Wenn er das schafft ,kommt  das Ende der Welt.

pl.jpg
Figura ta stoi pod lasem przy drodze wiodącej na Św. Krzyż. Wykuta z kamienia kwarcowego, przedstawia osobę klęczącą w postawie pokornej, duchem pobożności przejętej, ze złożonymi do modlitwy rękami, z wytężonym wzrokiem ku świętokrzyskiemu klasztorowi. Ubiór tej osoby składa się z sukni, jak koszula sięgająca do kostek i z opończy bez rękawów, z kapturem okrywającym głowę i całe ciało, z wyjątkiem piersi i prawej ręki. Owa ręka owinięta opończą na chuście zawieszona. Ponieważ ani benedyktyni ani inni pisarze dawniejsi o tej figurze najmniejszej nie podali wiadomości przeto dzisiejsi zbierają o niej lub sami tworzą rozliczne legendy. Niepiśmienni, mienią tę postać kobietą która dla zmazania ciężkich grzechów, ślubowała iść ze Słupi na klęczkach na Św. Krzyż. Gdy siły ją opuściły i stąd dalej ruszyć żadną miarą nie mogła, tak osobę swą dała wykuć z kamienia. To jej figura wciąż posuwa się nieznacznie ku szczytowi góry, na którym gdy stanie, skończy się świat i pokuta owej grzesznicy. Inni z ludu nazywają posąg "statuą pielgrzyma" i prawią: że pielgrzym jeden po zwiedzeniu w rozmaitych krajach, wśród umartwień i trudów wiele miejsc świętych, zbliżył się na koniec ku Łysej Górze. Tu zbiegli się do niego ciekawi i pobożni i z największym uszanowaniem dalej prowadzili. Nagle usłyszano odgłos dzwonów z góry, a nie była to pora dzwonienia. Zdumienie ogarnęło wszystkich i mówili między sobą "Jakże świętym musi być ten pielgrzym, kiedy aż dzwony brzmią ku jego chwale".
A on "Jeszcze by też" rzekł - myśląc zapewne, że większego niż takie godzien uczczenia. Ale pycha jego ukarana została, w tej chwili skamieniał. Za pokutę idzie na klęczkach do Ś w. Krzyża. Podróż jego wraz z pokutą trwać będzie do dnia sądnego, kiedy wreszcie stanie na szczycie Łysej Góry. 
Dawniej gdy rzadka była puszcza, w której nie osiedliłby się pustelnik i gdzieby nie mówiono o złoczyńcach, drogę podróżnym zastępujący, wówczas zwłaszcza kiedy daleko sięgające i gęste lasy tutejsze słynęły ze zbójów świętokrzyskich, figurę kamienną musiano nazywać pustelnikiem, lub może zbójcą, bo i teraz usłyszeć można, między kompaniami schodzącymi się na odpusty, prawiących jak zbójca przyszedł do majątku, jak potem był pustelnikiem i jak pokutę swoją uwiecznił w tym kamieniu. 
Świadomi pisanych tych powieści o założeniu klasztoru świętokrzyskiego nazywają tą figurę statuą św. Emeryka, a drudzy z dziejów późniejszych wyprowadzają domysł, że może przedstawiać Tatarzyna czy też Litwina, który uniósł z tutejszego kościoła relikwie z drzewem krzyża świętego. Za to uschła mu ręka i doznawał różnych dolegliwości. Za poradą wreszcie chrześcijan relikwię odniósł na górę, ochrzcił się, odzyskał zdrowie i na pamiątkę postarał się aby osobę jego, jak się dziś przedstawia zrobiono. 
Są i tacy co podają, że król Jagiełło dał wykuć z kamienia, swój wizerunek na pamiątkę, że w takiej postawie w tutejszym kościele, prosił Boga o zwycięstwo pod Grunwaldem, a może na pamiątkę kary za nieoględne sięgnięcie ręki do relikwiarza. Biorą ten posąg jeszcze za wotum jakiegoś' pobożnego pielgrzyma uzdrowionego celem uwiecznienia doznanego cudu. Jakoż podanie pomiędzy mieszkańcami Słupi, mówi że szlachcic z okolic Radomia, w czasach króla Jana Kazimierza sparaliżowany na rękę, nogę i mowę, ofiarował się do drzewa krzyża świętego a przywieziony w to miejsce dał znak, aby zdjęto go z pojazdu, bo na widok kościoła chce oddać cześć Drzewu Żywota. Gdy to uczyniono poczuł się zdrowym i na tą pamiątkę, kazał zrobić tą figurę, której ręka na temblaku ma przypominać poprzednie kalectwo. Podaniu temu choć je powtarzają światlejsi Słupianie wierzyć trudno, bo właśnie Kwiatkiewicz od 1645 do 1690 roku, czyli od swego wstąpienia do nowicjatu, spisywał cuda jakie się tu zdarzyły, a o tak ważnym wypadku nie wspominał. Zdaje się przecież, że czyżby to był król Jagiełło czy poganin, czy pojazdem, albo jak drudzy utrzymują na klęczkach pod górę sunący szlachcic z radomskiego byliby współcześni benedyktyni coś o nim w notatkach zamieścili, kiedy o posągu biskupa Tomickiego z wosku i o drobniejszych wotach nie przemilczeli. Nadmieniamy, że suknia i opończa pomnika, a nawet jego podstawa, przypominają wizerunek budowniczego, umieszczony na tablicy erekcyjnej z 1337 r. kościoła w Radłowie i wnosimy, że ponieważ posąg łysogórski jest wyrobem surowszym przeto być może, iż jest od radłowskiego o sto lat starszy. Niemcewicz w "Podróżach Historycznych" dowolnie poczytał osobę klęczącą za św. Benedykta w błagającej postawie wstawiającego się do niebios za domem bożym i zakonnikami. W pamiętnikach zaś swych czasów powiada: że szczęśliwy był w sprowadzeniu nieforemnego posągu z pod Góry Klasztoru Św. Krzyża, zbudowanego przez Bolesława Chrobrego. Przeniesiony był tam ciekawy posąg do Domu Towarzystwa Nauk Warszawy i umieszczony na wejściu przy schodach. Prosta to zmyłka bo do Domu Towarzystwa sprowadzona była "Baba Chęcińska" o czym wiadomość z wizerunkiem podał "Pamiętnik Sandomierski" a takie baby czyli niekształtne bałwany wyobrażające kobiety często na mogiłach w stepach guberni chersońskiej i na Donie spotkać się dają. 
Biskup płocki Prażmowski dowolnie także wziął osobę kamienną spod Łysej Góry za wizerunek Bolesława Chrobrego, któremu powszechnie przypisują założenie świętokrzyskiego klasztoru. Na przedstawienie Prażmowskiego Komisja Rządowa Wyznań poleciła Komisji Województwa Sandomierskiego, aby się zajęła spławianiem pomnika do Warszawy. Dzierżawca majątku w Baszowicach, w którego gminie znajdował się posąg zażądał 1100 złotych za dostarczenie go do Wisły. Komisja Wojewódzka donosząc o tym nadmieniła, że figura jest znacznie uszkodzona. Komisja Rządowa przeto kazała ją powiatowemu budowniczemu opisać i na skutek jego raportu wyrzekła: gdy statua niezgrabnie wykuta, przez czas zniszczona, wyobrażająca klęczącego mężczyznę domniemaną statuą Bolesława nazwana nie zasługuje na przeniesienie do stolicy, przeto na dawnym miejscu pozostaje (25 maja 1824 rok). 
Inni, jak Chądzyński dowodzą, że posąg wyobraża Wacława Jezłowieckiego herbu Habdank, starostę ruskiego, wojewodę podolskiego rycerza walecznego sławnego, który miał zabić biskupa ormiańskiego za to, że go strofował za nieludzkie obchodzenie się z poddanymi: tenże los spotkał żonę Jezłowieckiego, który nareszcie tknięty łaską bożą porzucił zamek i majętność a sam wystawiwszy kaplicę na Witosławskiej górze w pokucie życia dokonał. (Niesiecki I, II str. 421). Ks, J. Gacki w swym cennym dziele "Benedyktyński klasztor Na Łysej Górze, 1873" przypuszcza, że posąg ten pochodzi z XIII wieku. Ma zatem 700 lat, nic stanowczego jednak o pochodzeniu nie pisze.

 

drukuj zapisz do PDF poleć artykuł
Strona główna
BIP Gmina Nowa Słupia zaprasza

W tej chwili nie ma żadnych ankiet w serwisie.

archiwum ankiet
ePUAP

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach osi Leader
Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013

Projekt został zrealizowany w zakresie małych projektów w ramach działania 413 Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju objętego
Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 dotyczącego operacji pn. Podniesienie atrakcyjności turystycznej
"Ziemi Świętego Krzyża poprzez realizację elementów kampanii promocyjnej Gminy Nowa Słupia".

osób online: 16
kreacja: kreacja: ALPANET - Polskie Systemy Internetowe
Gmina Nowa Słupia położona jest w północnej części województwa świętokrzyskiego i we wschodniej części ziemskiego powiatu kieleckiego. GMINA NOWA SŁUPIA to miejsce o niezwykle bogatej historii, tradycji, pełne malowniczych krajobrazów – prawdziwa Perła Krainy Świętokrzyskiej. Osadnictwo na tym terenie sięga II wieku p.n.e. i jest związane z rozwijającym się do VII wieku n.e. hutnictwem żelaza. Obecnie co roku od 1967 r. w sierpniu na imprezie plenerowej „Dymarki Świętokrzyskie” organizowane są eksperymentalne wytopy żelaza z rudy metodą stosowaną 2000 lat temu.

Bezpłatne powiadomienie SMS i SMS CLOUD dla mieszkańców Gminy Nowa Słupia już działa. ...

więcej