Gmina Gidle

Wójt Gminy Nowa Słupia  Andrzej Gąsior 

 Urząd Gminy w Nowej Słupi
ul. Rynek 15
26 – 006 Nowa Słupia
tel. 41 31 78 700
urzad@nowaslupia.pl



Informacja Turystyczna
ul. Świętokrzyska 53

tel. 41 31 78-327

 

więcej
Wirtualna mapa
niedziela 22 października 2017 r., imieniny obchodzą: Haliszka, Loda
wersja dla słabowidzących English Deutsch Święty Krzyż

Strona główna » Historia » Historia miejscowości

Historia miejscowości

wielkość tekstu:A | A | A

BARTOSZOWINY

Wieś przy drodze Nowa Słupia - Kielce 5 km od Nowej Słupi. Jest najwyżej położoną w gminie. Stąd doskonałe połączenie komunikacyjne z Kielcami i Ostrowcem.
Graniczy ze Świętokrzyskim Parkiem Narodowym. Stąd roztacza się przepiękny widok na całe zachodnie pasmo Łysogór. W dni pogodne widać stąd osiedla: Świętokrzyskie, Na Stoku - w Kielcach.

Miejscowe nazwy

Nazwy miejscowości: Bartoszowiny, Dolna Wieś.
Nazwy obiektów fizjograficznych: Pola - Majdan, Ogrody, Pod Poradą, Przy­miarki, Trzeci Łazek, Pastwiska, Strumyk - Pradło. Las - Wypalona Poręba.

Z kart historii

Z przekazów historycznych wiadomo, że w 1827 r. wieś posiadała 14 domów i 127 mieszkańców. Natomiast w 1880 r. we wsi było już domów 31.
W roku 1916 powstała tu Szkoła Powszechna. Jej nauczycielką była Maria Englichtówna.
W roku 1991 wieś liczyła 289 mieszkańców. Pow. 193,4 ha.


BASZOWICE

Baszowice są wioską położoną na północnym krańcu Łysogór. Graniczą z jednej strony z Nową Słupią z drugiej z Mirocicami. Wieś położona w centrum gminy, stąd jest zaledwie 2 km od Nowej Słupi, 10 km od Bodzentyna, 40 km od Kielc.

Miejscowe nazwy

Wieś Baszowice składa się z kilku cześci: Baszowice - Resztówka, Nowe Ba­szowice, Stare Baszowice.
Dla dokładniejszego określenia swoich terenów miesz­kańcy Baszowie używają następujących nazw pobliskich łąk i pół. Łąki - Klucz, Stawy, Pola — Marzeczki, Hektary, Na Bykowie, Pod lasem, Pustka, Za ścieżką, Kowalówka.

Rodowód Baszowic

Baszowice są nazwą patronimiczną. Nazwy patronimiczne oznaczają potom­ków lub poddanych człowieka, którego imię, przezwisko, czy nazwa zawodu, godności, tkwi w nazwie miejscowej.
Nazwa wsi Baszowice najprawdopodobniej pochodzi od nazwy osobowej Basz lub Baszewic.
Historycy dowodzą, że wioska znana była już od 1351 r. W 1442 r. wieś wy­stępuje pod nazwą Basszowihce, w latach następnych Basthowice, Baschowycze.
W 1475 roku wieś należała do klasztoru świętokrzyskiego. Baszowiccy kmiecie uprawiali 7 łanów ziemi, płacąc 16 groszy z l łana do majątku klasztor­nego na Św. Krzyżu. Ponadto l rodzina kmieca musiała dać rocznie 30 jajek 2 koguty. Jeden dzień w tygodniu kmieć musiał wraz z zaprzęgiem odrobić na rzecz majątku klasztornego.
We wsi było także 3 zagrodników, od których pobierano 2 grosze czynszu Każdy z nich l dzień w tygodniu musiał fizycznie odpracować w majątku. Warto w tym miejscu odnotować że w skład majątku wchodził młyn, folwark i karczma. Kmiecie grunta obsiewali przede wszystkim żytem, owsem, tatarką, hodowali krowy, świnie, co niektórzy woły i konie. Zajmowali się bartnictwem, zbieraniem grzybów, jagód, jeżyn.
Z kolejnego źródła historycznego dowiadujemy się że 1662 roku wioska liczyła sobie 91 poddanych i czeladzi folwarcznej.
Jak podaje znany dziejopisarz ks. Józef Gacki w 1819 roku we dworze w Baszowicach mieszkał przeor i prowizor z klasztoru na Św. Krzyżu.
W 1827 r. wioska liczyła 22 domy i 163 mieszkańców.
Z dziejów baszowickiej oświaty
Do 1902 r. Baszowice były siedzibą gminy do której należały następujące wsie: Baszowice, Wólka Milanowska, Hucisko, Dębniak, Jeziorko, Kępa Mirocicka, Serwis, Św. Krzyż, Sosnówka, Trzcianka.
W 1860 roku administrator folwarku w Baszowicach Ignacy Swab założył szkołę ludową, w której uczono pisać i czytać dzieci fornali i okolicznych chłopów.
Kolejny administrator J. Gutt przy dużej pomocy mieszkańców wioski postawił drewniany, 3-izbowy budynek z przeznaczeniem na szkołę powszech­ną. Szkoła ta służyła młodzieży szkolnej do 1979 roku. Nauczycielami w niej byli Józef Wiącek i Teofil Koterwa. Przez pięćdziesiąt lat (1917-67) nauczał w tej szkole Stanisław Ostrowski, bardzo ceniony przez miejscową ludność pedagog. Uczył języka polskiego, historii i geografii Polski.
Sięgając do opracowań Pana Antoniego Ponikowskiego z Nowej Słupi, do­wiadujemy się, że 12 stycznia 1906 roku w tej szkole miało miejsce niecodzienne zdarzenie. Rodzice zdemolowali salę lekcyjną na znak protestu, ponieważ uczący tu nauczyciel Henryk Beroń zignorował uchwałę gminy o nauczaniu w języku polskim.
W marcu 1906 roku przy udziale właściciela ziemskiego Sosnowskiego i dzierżawcy folwarku w Baszowicach Kazimierza Rakowskiego powołano To­warzystwo Pożarnictwa, do którego przystąpiło 80 osób.

Bywali wielcy ludzie

W 1885 roku Stefan Żeromski wracając z Nowej Słupi do Bodzentyna prze­jeżdżał przez Baszowice. Tak pisał w swoich dziennikach: „Z Podchełmia pojecha­liśmy do Słupi, stamtąd do Bodzentyna już wieczorem. Tuż nad drogą w chmurach zanurzając czoło, klasztor świętokrzyski kąpie się w promieniach księżyca.
Zauroczeni pięknem krajobrazu świętokrzyskiego, na początku XX wieku często odwiedzali Baszowice poeci, pisarze, uczeni, krajoznawcy. Znany krajo­znawca Mikołaj Wisznicki z Warszawy w swych wspomnieniach tak pisał o swoim przyjacielu znakomitym Aleksandrze Janowskim. Błądząc po Górach Świętokrzy­skich „Wuj" - bo tak go nazywano mówił: Ostatecznie z lewej strony pod Łysą Górą leżą Baszowice, a w Baszowicach bardzo ładne panny. No wiadomo, że Wuj najlepiej z nas wiedział, gdzie w Polsce jest coś godnego widzenia, a ja widziałem w dodatku, że na guście Pana Aleksandra polegać można.

Rozmaitości z lat 1920-1950
W 1920 roku wioska liczyła 31 gospodarstw i 219 mieszkańców. Wieś posia­dała 247 mórg, w tym 147 mórg ziemi ornej. Pszenicy zasiano na 9, żyta na 17, jęczmienia 24, owsa na 29 morgach.
6 czerwca 1932 roku przeszła nad Baszowicami potężna burza gradowa, po­wodując ogromne straty w uprawach. Jak podają gminne statystyki w 1950 roku w Baszowicach zamieszkiwało 310 mieszkańców.  Pow. uprawna wynosiła 258 ha. Przeważają tu ziemie kl. II i III. Państwowy majątek zwany „resztówką" o pow. 20 ha przejął najpierw Ośrodek Państwowy, następnie wszedł w posia­danie GS w Nowej Słupi. We wsi było 5 gospodarstw do 3 ha, 29 gospodarstw o pow. od 3-5 ha. Tylko jedno gospodarstwo było powyżej 10 ha.

Zabytki

Osobliwością w krajobrazie wsi, jest pięknie odrestaurowana przez miesz­kańców figura św. Jana Nepomucena z II pół. XVIII w. (rokokowa). Kamienna, polichromowana stoi w pobliżu zbiornika wodnego, przy skrzyżowaniu z drogą wiodącą do Huciska. Warto zajrzeć na teren podworski, gdzie zachowały się resztki parku z ponad 100-letnimi dębami i lipami. Znajduje się tu także kapliczka Matki Boskiej ufundowana przez Józefa i Amalię Rafalską w 1879 roku.

Znani we wsi

Pomimo trudnych warunków w latach międzywojennych jak i po II wojnie światowej, z kilku rodzin wyrosło wielu wspaniałych ludzi. To właśnie z Baszowie pochodził ks. płk. Antoni Golębski ps. „Powiślak" (1915-1992 r.). Był kapela­nem AK i kościołów garnizonowych, prefektem szkół radomskich. Pracował w wielu parafiach. Między innymi w Sandomierzu, Rzeszowie, Warszawie, Szczecinie, Gdańsku oraz w Legionowie. Zmarł 16IX 1992 r. Uroczysty pogrzeb z udziałem kompanii Wojska Polskiego odbył się 22IX 1992 r. w Nowej Słupi.
Kazimierz Klusek pracował przez wiele lat w Telewizji Polskiej w War­szawie. Był kierownikiem produkcji popularnej audycji „Tele-Echo", prowa­dzonej przez znaną dziennikarkę Irenę Dziedzic, która także gościła w domu państwa Klusków w Baszowicach. To właśnie dzięki niemu, proboszcz parafii w Nowej Słupi ks. płk. Walenty Ślusarczyk, jako jedyny kapłan w tamtych czasach, wystąpił przed kamerami telewizji w programie „Tele-Echo" - przedstawiając swą pasje kolekcjonerską z okresu Powstania Styczniowego.
Pani Cecylia Słapek jest znana w całym województwie świętokrzyskim jako śpiewaczka i poetka ludowa. Występowała na wielu festiwalach folklorystycz­nych. Jej występy można podziwiać na Dymarkach Świętokrzyskich, jak i innych imprezach okolicznościowych.

Dziś Baszowice są wioską liczącą ok. 350 mieszkańców. Biegnie przez nią asfaltowa droga do Bodzentyna. Wieś jest ztelefonizowana. Wielu mieszkań­ców utrzymuje się z rolnictwa. Dominują ziemie kl. II i III. Uprawia się wszyst­kie rodzaje zbóż, a także truskawki, porzeczki, maliny. Każdego roku w czerwcu Urząd Gminy organizuje wokół zbiornika wodnego „Festyn Ludowy" - na który przychodzą setki mieszkańców z całej gminy.


DĘBNIAK

Jadąc od Nowej Słupi w kierunku Łagowa, na 3 km znajduje się wieś Dębniak. Brak jest źródeł historycznych o tej wsi. Jest ona częścią wsi Jeleniów. Dawniej rósł tam las dębowy, czyli musiały znajdować się dąbrowy, stąd nazwa wsi. W 1880 r. wieś liczyła 21 domów i 252 mieszkańców, posiadała 213 mórg ziemi włościańskiej i 619 mórg ziemi dworskiej. Ze wsi pochodzi ks. Stanisław Mordon. Dziś jest on proboszczem podwarszawskiej parafii.


Dębno


Dębno, wieś i folwark, pow. Opatów, gm. Nowa Słupia por. ibid (jak przypomina Wiśniewski w Monografii Opatowskiego tu w 1260 roku miała się urodzić Adelajda herbu Habdank): de Dambno (1325-7 MPV I 168), Dambno LD I 437, Dąmbno (1508 Mp 463), Dambno (1578 Mp 490), dialektycznie: debno, -a, debnie, debieńskie.
Nazwa wsi topograficznie (równobrzmiąca z nazwą herbu) – M. Kamieńska, „Nazwy miejscowe dawnego województwa sandomierskiego”, Wrocław – W- wa, - Kraków 1964,str. 54.
Nazwa pochodzić także może od nazwiska murzy Dębroty pieczętującym się herbem Dębno. Wieś ta należy do rzędu najstarszych osiedli w Łysogórach. W średniowieczu Dębno było własnością rodziny Oleśnickich. Już przed 1260 rokiem znajdował się w Dębnie gród drewniany, wokół którego znajdowało się grodzisko dla rycerzy i poddanych. Dziś na miejscu grodziska jest wzgórze nazywane Wzgórzem Św. Cecylii.
W latach 1972-78 (z przerwami), prowadzone były na wzgórzu prace archeologiczne pod kierownictwem pracowników Muzeum Narodowego w Kielcach. Przypuszczenie,
że istniał tam gród zostały potwierdzone. Znaleziono tam groty strzał, igły ceramikę  z okresu średniowiecza. Przedmioty te są wystawione w Muzeum Przyrodniczym na Św. Krzyżu.
Odkopano też na wzgórzu resztki zwęglonych bali dębowych, z których gród był zbudowany.
Gród ten został zniszczony przez Tatarów prawdopodobnie w 1260 roku. Na konwie tego najazdu osnuto następującą legendę o Adelajdzie i murzy Dębrocie.
Za panowania Bolesława Wstydliwego Tatarzy, pod wodzą Nagaja i Telihoga przebyli ziemię lubelską, a przeprawiwszy się przez Wisłę w Sandomierskiem szerzyli śmierć i pożogę. Plądrując dwa miesiące dotarli i na górę świętokrzyską. Klasztor Święty zrabowali. Relikwie przy podziale łupów przypadły Chanowi. Ten dziwił się dlaczego drzewo oprawione jest w złoto. Jeden z chrześcijan wyjaśnił, że na tym drzewie umarł Jezus Chrystus, syn Boży, i że drzewo jest niezmiernie cudowne. Chan chcąc się o tym przekonać rzucił je do pobliskiej rzeki. Rzucił do ognia, ale i on nie uszkodził świętego drzewa. Nie dość na tym, w obozie zaczęły się szerzyć okropne choroby. Chan zlękniony, postanowił zwrócić „drzewo” benedyktynom.
Wyprawił z nimi pewnego Tatarzyna, który miał za żonę Adelajdę, brankę z Dębna herbu Habdank. Tatarzyn ten został wyniesiony do stanu szlacheckiego i na pamiątkę chrztu do herbu Habdank przypominającego literę „W” dodał krzyż i herb nazwał Dębnem. Tatarzyn ten zwał się Dębrota. Herbem tym pieczętowali się Oleśniccy, Sienniccy i inni.
Dębno zostało prawdopodobnie zniszczone też w r. 1370 przez Litwinów pod wodzą Kiejstuta i Luberta
Wiek XIV, a właściwie jego koniec i cały w. XV, były dla Dębna okresem spokoju, pozwalającym na okrzepnięcie i budowę nowego. Drewniany kościółek pod wezwaniem św. Mikołaja wspomniany przez J. Długosza spłonął wraz z częścią osady w 1762 r., za księdza Mikołaja Zolkowskiego. Nowy kościół oddano do użytku w 1783 r. za księdza Wojciecha Czapiżyńskiego. Dobra kościelne w roku 1775 wynosiły w Dębnie, Jeziorku  i Woli Szczygiełkowej – łanów 9, w Śniadce – łanów 2.
W 1827 roku w Dębnie znajdował się kościół parafialny drewniany z XVIII wieku, szkoła początkowa oraz folwark rządowy. Wieś liczyła 24 domy i 181 mieszkańców.
W roku 1838 „nadzwyczajny wicher” zerwał dach kościoła, dzwonnicy i kapliczki – budynki te zostały zrujnowane.
W 1840 roku zakończono reperację kościoła, o czym świadczy protokół rewizyjno-odbiorczy dozoru kościelnego z dnia 14/26 lutego1840 roku, o następującej treści: „Dokonawszy Reperacji Kościoła Parafialnego” we wsi Dębnie będącego przez W = I. Ks. Szczepanowskiego Proboszcza parafii Dębno.

Kościół ten wystawiony z drzewa kostkowego w zamek składany:
1 - z Nawy trzymający długości łokci 19, szerokości łokci17, 3/4 wysokości łokci 10, 2/4;
2 - z Prezbiterium wystawione w pięciokąt trzymająca długości łokci 16, szerokości 10,        wysokości łokci 10, 2/4
3 – z Dwóch bocznych kaplic, z których każda trzyma 4, 3 łokci długości, 5 łokci szerokości, 10, 2/4 wysokości
z Zakrystii trzymający długości łokci 6, 1, szerokości łokci 3, 1, wysokości łokci5
z Schowania różnych sprzętów kościelnych trzymającego długości łokci6, 1, szerokości 3, 1, wysokości łokci 5
z Dwóch  Schowań  z frontu Kościoła będących z których każde trzyma długości łokci 4, szerokości łokci 5, wysokości łokci 10, 2/4.
Cały Kościół wraz z Kaplicami, Zakrystią, i Schowaniami  nowemi Gontami pobito.
Podwiązanie wewnętrzne dachu dane siedem podpór długości po łokci 8, 1.
Trzy nowe ramy dzienne zrobiono i takowe oszklono. Dzwonnice zaś, pokryto gontami.
Parafia w 1861 roku posiadała dwa cmentarze: jeden tuż koło kościoła, drugi trochę oddalony na zachód (protokół z dnia 14 sierpnia 1861 roku dozoru kościelnego).
Była też plebania, stary folwark (budynek dla służby), 2 stodoły, 2 obory, spichlerz, stajnia (protokół dozoru kościelnego z 1854 roku.).
W latach 1800-1863 w Dębnie istniała Gmina skupiająca wsie: Jeziorko i Dębno. Wójtami byli: Wojciechowski, Stanisław Gadomski i Binkowski.
Jednocześnie wymienione osoby były dzierżawcami folwarku rządowego w Dębnie oraz prezesami dozoru kościelnego. W latach tych istniał też w Dębnie przy kościele tzw. Szpital schronienia. W roku 1880 Dębno posiada 59 domów i 303 mieszkańców; 233 morgi ziemi dworskiej i 491 mórg włościańskiej.

Parafia Dębno, dek. Opatowski 1370 dusz liczy. W roku 1912 Dębno to niezbyt wielka wieś, z trzech części złożona: Dębna właściwego, Dębna Łonek i Dębna poduchownego.
Część pierwsza, położona na lessowym podnóżu północnym grzbietu Łysogórskiego (szczyt 542m.) rozciąga się w wąwozie, w pobliżu malowniczej łąkami zarosłej dolinki Pokrzywiani, do której ścieka z gór kilka maleńkich potoków. Posiada ładny kościółek drewniany pod wezwaniem Św. Mikołaja założony w XV wieku, w obecnym stanie zbudowany w roku 1783 przez biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka. Wielkie oddrzwie zdobią piękne rzeźbienia. Wewnątrz kościół podparty jest drewnianymi filarami, ozdobionymi w rzeźbione głowice i upiększony jaskrawymi malowidłami bardzo pierwotnego rysunku. Posiada monstrancję z roku 1575 i kielich z roku 1651.
Istniejący obraz kościoła pomniczek z napisem podającym legendę o Adelajdzie Habdankównie z Dębna. Przed wystawieniem tego pomnika stał w tym miejscu krzyż przeniesiony teraz na tzw. Wzgórze Św. Cecylii, będące sztucznym zapewne pagórkiem, odległym o kilkaset kroków na północ od kościoła wśród pola.
Pagórek ten ma kształt prawidłowego czworoboku występującego stromo nad poziom łąki o 16 m . a krzyżu znajduje się wiele mówiący napis: „Na chwałę Boga i pamiątkę 5- letniego tu probostwa księdza Euzebiusza Pinakiewicza, zmarłego w Rosji w dniu 21 marca 1865 roku w miejscowości Makarewie, gub.Kostromskiej, wystawiony przez Piotra brała, poświęcony przez synowca ks. Maksymiliana Pinakiewicza dn. 11 listopada 1865r.
Część druga – Dębno Łonek – leży po drugiej stronie Pokrzywiani na Wzgórzu, gdzie występują utwory dolnosykurskie i niczym się szczególnym nie odznacza chyba najładniejszym widokiem na całość grzbietu Łysogórskiego.
Wreszcie trzecia część, Dębno poduchowne- rozciąga się pod prostym kątem do południa, wkraczając głęboko na stocza, aż pod sam las Łysogórski (J.Dybczyński, „Ilustrowany przewodnik po Łysogórze” Warszawa 1923, s.168-169).
Brandys – wschodnia część wsi Dębno położona nad Pokrzywianką, tworząca w tym miejscu staw, przy którym młyn. Piękne widoki ma grzbiet Łysogórski (J. Dybczyński….).
Wspomniany kościół z XVIII wieku spłonął w 1927 roku. Obecnie stojący budowany był przez dwóch księży ks. Sowińskiego, który rozpoczął budowę wznosząc fundamenty
i ks. Drygasa, który ją kontynuował i w 1936r. oddał kościół do użytku. W prezbiterium kościoła znajduje się duży pamiątkowy krzyż z 1906 roku, z napisem: „Niech będzie błogosławiona pamięć Adelajdy Habdank, urodziwej dziewicy, córki dziedzica Dębna, która wróciła relikwię Krzyża Świętego na Łysą Górę, za Bolesława Wstydliwego króla polskiego”.
Krzyż ten wykonany przez S. Witkowskiego i S. Makowskiego z Kunowa.
W czasie II wojny światowej powstała w Dębnie komórka ZWZ - AK, która osiągnęła liczebność pełnego plutonu konspiracyjnego (ok. 50 członków). Od jesieni 1942 roku
w Górach Świętokrzyskich pojawił się pierwszy na Kielecczyźnie oddział GL imienia „Narbutta” (J. Robb). Szukając oparcia w terenie oddział nawiązał współpracę z placówkami istniejących organizacji podziemnych.
Lata: 1942, 1943, 1944, to okres największych nasileń działań ruchu partyzanckiego na terenie Dębna. 30 września 1943r. oddział AK „Mariańskiego” ze zgrupowania AK „Ponurego” zniszczył mleczarnię kontygentową w Dębnie. W pobliżu Dębna, bliżej nie ustalony oddział ostrzelał samochód wojskowy. W toku walki 3 hitlerowców w tym 1 oficer, odniosło rany, 1 został zabity – było to 1 maja 1944 roku.
6 maja 1943 roku oddział AK pod dowództwem „Grota”- Zenobiusza Domaradzkiego, w zasadzce między Dębnem, a Wojciechowem rozproszył oddział niemieckiej żandarmerii, powracający z pacyfikacji Bodzentyna. 10 hitlerowców zabito. 8 maja 1943 roku natomiast oddział AK „Grota” i GL „Oseta” stoczyły koło Dębna walkę z niemieckim oddziałem pacyfikacyjnym, 8 hitlerowców zabito, 6 raniono. Partyzanci stracili 3 zabitych.
Wtedy zginął także funkcjonariusz Krupu, bardzo szkodliwy agent gestapo – Smurzyński.
Był to też okres krwawego terroru hitlerowskiego. Wszyscy, którzy owej krytycznej  i apokaliptycznej nocy znajdowali się we wsi, w jakiś sposób otarli się o śmierć. Ratował ich przypadek niemal zawsze graniczący z cudem.
Ktoś zdążył się ukryć w schronie pod stodołą. Ktoś inny w wysokim już życie. Nie znaleźli też Niemcy starej kobiety. Jeszcze ktoś przesiedział noc i dzień na strychu, skąd widział cały „spęd” i sąd nad ludźmi.
Krystyna Dyk, z domu Lesisz, wówczas dwuletnie dziecko, ocalała tylko dlatego, że sąsiadka odebrała ją z rąk matki, idącej na śmierć. Niewiele jest w Dębnie rodzin, które by nie straciły kogoś bliskiego. Mimo upływu tylu lat wspomnienie o nocy Piotra i Pawła jest tu nadal żywe i bolesne.
Nikt więc wówczas niczego się nie spodziewał. Ludzie umordowani całodzienną pracą przy koszeniu traw i suszeniu siana spali spokojnie. Ze snu wyrwał ich dopiero huk wystrzału  w środku nocy. Od strony Wojciechowa poszła w górę biała rakieta, za chwilę druga od strony Woli Szczygiełkowej, trzecia od Jeziorka. Wysoko nad wsią w różnych kierunkach zapalały się rakiety. Zrobiło się jasno niczym w dzień, cała okolica była oświetlona. Wyrwani ze snu mieszkańcy zaczynali pojmować cały tragizm sytuacji. Niemcy otaczali wieś! Gdzie uciekać, dokąd? Na ucieczkę do lasu, na Łysicę było już za późno.
A tymczasem krąg świateł wokół wsi zacieśniał się coraz bardziej, słychać już było niemieckie komendy i ujadanie psów. Wkrótce byli już we wsi. Łomotali do drzwi kolbami karabinów, wybijali szyby w oknach. Ciszę wypełnił płacz kobiet, dzieci i wrzask żandarmów.
Ludzie budzili się ze snu. Dorośli wybiegali na drogę, popychani i bici przez Niemców. Dzieci wyrwane ze snu, otulane naprędce w chusty, popłakiwały cichutko na rękach matek, starsze czepiały się pasiastych spódnic.
Do wsi wchodziła śmierć. Na placu przed kościołem zgromadzono prawie 400 osób i rozpoczął się sąd. Świtało, była 4 rano. Szef gestapo Adolf Schuster czytał z listy nazwiska tych, których miano rozstrzelać.
Listę sporządził i dostarczył mu Smurzyński z Nowej Słupi. Często przyjeżdżał do Dębna, szpiclował, węszył, rozpytywał o partyzantów. Wszystkich wyczytanych, po uformowaniu w piątki, wyprowadzono na ogród Lesista. Skazano ich na karę śmierci. Za „bandytyzm”.
Ludzie prosili „Nie zabijajcie nas! Co myśmy zrobili?” „Wyrok” wykonano. Pierwsza zginęła Maria Lesiszowa od strzału w głowę. Potem rodzina Telków – matka i ojciec, najstarszy syn, 22- letni Kazimierz, 18-letni Józef, 16-letni Janek. Kule dosięgły Jana Piwowarczyka, jego żonę i dwuletnią córkę – Wandę. Upadł 65-letni Franciszek Rak. Bzymkowie-Anna, Bronisław, Feliks i Mieczysław – do ostatniej chwili trzymali się mocno za ręce.
Śmiertelnie bladzi, szeptali słowa modlitwy, tylko ich najstarsza córka, Katarzyna oszalała  z bólu i rozpaczy, biegała po ogrodzie. Padali po kolei, by zamilknąć na zawsze. Jako ostatnia zginęła Katarzyna, padłszy na ziemię razem ze złamanym drzewkiem.
W ogrodzie Lesista pozostało 20 trupów. Ale „sąd” trwał nadal. Teraz zaczęło się dziesiątkowanie i selekcja przeznaczonych na śmierć. Wybrano 11, przeważnie młodych mężczyzn. Wśród nich znalazł się również Wacław Dziuba, który wpadł w ręce żandarmów. Idąc na śmierć zdjął czapkę, powiesił ją na płocie, po czym przeżegnał się i powiedział: „Ludzie, zostańcie z Bogiem. Niewinnie giniemy…”.
Spośród skazanych na śmierć tylko on ocalał. Przeżył własną śmierć. Uznany za oprawców  za zabitego, zdołał ujść z życiem. Szukano go potem. Ocalał , przeżył.
Kiedy jako świadek zeznał w Karl Marx-Stadt przeciwko Schusterowi. Niemiec był bardzo zdziwiony tym, że ktoś po takiej akcji mógł przeżyć. Wacław Dziuba bez żadnych przeszkód rozpoznał swojego kata – nazistę.
Na cmentarzu przy kościele znajduje się pomnik, gdzie spoczywają pomordowani.

Wieś w 1950 roku wybudowała szkołę. Ma swój Urząd pocztowy, punkt lekarski. W latach sześćdziesiątych istniała też tu Gmina, która skupiała miejscowości: Dębno, Jeziorko i Wola Szczygiełkowa.
Istniało tu także Kółko Rolnicze, które rozkwit miało w latach 70 i 80 dwudziestego wieku. Dziś po Kółku pozostał plac, który jest własnością Gminy. W latach 2002-2003 wszystkie części Dębna otrzymały asfaltową drogę, zaś Dębno - Siedliski i Stara Wieś wodociąg.
Dziś Dębno składa się z kilku rozrzuconych połaci: Poduchownego, Berdyszowa, Zagadek, Zorek, Brandys, Podwornego, Siedliszek.
Do najbardziej znanych postaci należą: H. Piwowarczyk, Władysław Kita, Jerzy Domański, Wanda Kozieł, Tadeusz Markiewicz.

CZĄSTKÓW

Wieś położona u stóp Chełmowej Góry. Stąd 5 km od Nowej Słupi. Graniczy z Pokrzywianką, Rudkami. Pierwsze wzmianki historyczne o tej wsi pochodzą z XV w. W kronikach J. Długosza wieś ta występuje pod nazwą „Czansthkow". Nazwa miejscowości pochodzi od właściciela wsi „Cząstka".

Miejscowe nazwy

Nazwy wsi: Ciemna, Nowy Cząstków, Stary Cząstków, Zamłynie.
Nazwy fizjograficzne: pola - Ciemna, Miłoszowskie pola, Pastwiska, Skała, Zamłynie, Zapusta. Las - Chełmowa Góra.

Z kart historii
W 1827 r. wieś liczyła 16 domów oraz 83 mieszkańców. W 1890 r. było tu 19 domów i 146 mieszkańców. Wieś posiadała 351 mórg ziemi dworskiej i 2119 mórg włościańskiej. W roku 1924 powstała Szkoła Powszechna. Nauczycielem była Stanisława Stanszlicka. Szkoła mieściła się w wynajętym pomieszczeniu u Ignacego Słupskiego (młynarza). W 1991 r. wieś liczyła 410 mieszkańców. Pow. 278,5 ha.


HUCISKO

Z Rynku w Nowej Słupi, kierując się na północno - zach. drogę prowadzącą , do Bodzentyna, docieramy do środka wsi Baszowice. Tu obok zbiornika wodnego prowadzi w kierunku ?więtokrzyskiego Parku Narodowego droga do Huciska. Wie? położona jest 5 km od Nowej Słupi. Nie dociera tu żadna komunikacja samo­chodowa. Najbliższy przystanek autobusowy znajduje się w Baszowicach.
Mówi się, że Hucisko podobnie jak Dębno to taka mała enklawa klimatyczna. Każdy kto tu przyjeżdża, rzeczywi?cie odczuwa swoisty mikroklimat, a przede wszystkim spokój, ciszę i prawdziwą ?więtokrzyską za?ciankowo?ć.

Miejscowe nazwy
Mieszkańcy na co dzień używają następujących nazw swoich terenów:
Hektary, Pod lasem, Smugi, U granicy - polana; Rampa - las.

Rodowód wsi

Hucisko jest nazwą kulturową. Nazwy kulturowe są odbiciem dorobku mate­rialnego i duchowego społeczeństwa. W dokumentach z 1351 roku, wie? zwana była jako ?Huczysko" i należała do klasztoru ?więtokrzyskiego. W 1650/51 -była własno?cią konwentu. Na terenie Huciska, prócz kilku stanowisk starożytnego żużla, odkryto osadnictwo hutnicze, datowane na wczesne ?redniowiecze. Po­twierdzałoby to starą metrykę wsi, wyja?niało jej nazwę oraz tezę o jej przyna­leżno?ci do opactwa ?więtokrzyskiego, od czasu fundacji. W 1827 r. wie? liczyła tylko 8 domów i 118 mieszkańców. W roku 1920 było tu 16 domów, 83 miesz­kańców i 130 mórg ziemi. ?więtokrzyska ciuchcia
W okresie międzywojennym (1915 r.) Austriacy wybudowali linię kolejki wąskotorowej, która prowadziła z Zagnańska przez Barczę, Wilków, ?w. Ka­tarzynę do Huciska. Stanowiła ona w latach okupacji hitlerowskiej jak i po II wojnie ?wiatowej - jedyny ?rodek lokomocji w głąb Gór ?więtokrzyskich, jak i do Kielc. Przez wiele lat, obok przewozu drewna, rudy z pobliskiej Kopalni Pirytu ?Staszic" w Rudkach odbywał się regularny ruch pasażerski. Kolejka funk­cjonowała do 1965 r. Jednym z tych, którzy najlepiej znają historię ?więtokrzy­skiej ciuchci jest pan Stanisław Nowak z Huciska. Od 1953 r. do 1971 r. był on sztygarem w kopalni w Rudkach. Zresztą niemal cała rodzina kultywowała tradycje górnicze. Wielka szkoda, że znikła kolejka z krajobrazu ?więtokrzyskie­go. Dzisiaj byłaby dużą atrakcją ?więtokrzyską.

Znani we wsi
Z tej małej wioski, liczącej 19 domów i ok. 110 mieszkańców wywodzi się ks. prof. dr Adam Kończak. Studiował w Rzymie. Jest autorem wielu Roczników Diecezji Sandomierskiej. Obecnie wykłada w Seminarium Duchownym w San­domierzu.
Dr Zygmunt Dąbek z zawodu jest prawnikiem. Obecnie mieszka we Francji.
Mirosław Nowak - jest adwokatem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z wioski tej pochodzi dwóch oficerów WP w stopniu pułkowników. Aż 11 rodowitych mieszkańców Huciska, legitymuje się magisterskim wykształceniem. W?ród nich są: prawnicy, ekonomiści, nauczyciele.
Odwiedzali tę wioskę często w celach naukowych prof. Radwan, prof. K. Bielenin, a także ks. prof. Włodzimierz Sedlak.

Zabytki

Uroku wsi przysparza figura przydrożna z I pół. XIX w. mająca formę słupka kamiennego z półkoli?cie zamkniętą wnęką i daszkiem.


JELENIÓW

W „Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego w t. III na str. 557 czytamy następującą wzmiankę o tej wsi: Wieś i folwark położony nad rz. Pokrzywianką w pow. Opatowskim gm. Grzegorzewice, par. Nowa Słupia. W odległo­ści 23 wiorst od Opatowa. Posiada dom przytułek dla biednych i kalek z kaplicą i szkołą początkową, młyn wodny. Wieś posiadała 58 domów, 433 mieszkańców. Niegdyś Arianie mieli tu swoją kaplicę.
Wg danych Towarzystwa Kredytów Ziemskich, folwark Jeleniów z realnościami Baranochy, osadą młynarską „Dymarka", wsiami Jeleniów, Wojciechowice, dawniej do tych dóbr należały nomenklatury Podleszany, Kończany, Nowiny i Wystawki. Od Łagowa wiorst 7. Rozliczenie wynosi: 1115 mórg, łąk 96 mórg, pastwisk 5 mórg, wody 3 morgi, zarośli 21 mórg, nieużytków i placów 11 mórg. Budynków murowanych l, drewnianych 12. Wieś posiada 38 osad z gruntami. Razem 466 mórg.

Położenie wsi

Jadąc drogą z Nowej Słupi do Ostrowca Świętokrzyskiego, najlepiej wysiąść na przystanku PKS w Wałsnowie stamtąd w prawo w kierunku Jeleniowskiej Góry jest do wsi 2 km.

Z kart historii

Pierwsze wzmianki historyczne o tej wsi pochodzą z 1413 r. Nazwa wsi związana jest ze zwierzyną, która dominowała na tym terenie. O znaczeniu miej­scowości świadczą nazwy Góry Jeleniowskiej i Pasma Jeleniowskiego. Obecnie teren parkowo - dworski zajmuje obszar o pow. 5,5, ha i jest w posiadaniu prywat­nym. W jego skład wchodzą ruiny spalonego w czasie II wojny światowej dworu z I pół. XVIII w. Zachowały się po części mury obwodowe i sklepione piwnice, stojące na zachód od nich ruiny wzniesionej w XIX w. kaplicy parkowej, dawne budynki gospodarcze i mieszkalne dla pracowników folwarcznych. Przy dworze biegnie główna aleja kasztanowo - klonowa, a przed zabudowaniami gospodar­czymi brzozowa. Drzewostan parku oprócz drzew pospolitych jak: klon, brzoza, grab, buk, posiada także rzadkie okazy buka purpurowego, platan, jesion wyniosły odmiany zwisającej, klon - jawor oraz żywotnik.
W 1815 r. ze szkoły podwydziałowej w Nowej Słupi na uniwersytet w Krakowie zapisał się syn dzierżawcy z Jeleniowa W. Reklewski.
Dwór ten upodobał sobie Stefan Żeromski, który często przebywał w nim. W 1950 r. wybudowano szkołę drewnianą, do której uczęszczało 121 uczniów. Pracowało 16 nauczycieli. W 1991 r. wieś liczyła 902 mieszkańców, pow. 1249 ha. W 1999 r. oddano do użytku nową obszerną szkołę. Warto wspomnieć, że ze wsi pochodzi ks. Grzegorz Stańczyk.

JEZIORKO

Jadąc drogą z Nowej Słupi do Bodzentyna, na 7 km dojeżdżamy do wsi Jeziorko. Już na pierwszy rzut oka, widać tu ładne murowane domy, zadbane ogródki przydomowe.
Jeziorko leży na północy gm. Nowa Słupia. Graniczy z jednej strony z Dęb­nem, z drugiej zaś' strony z Mirocicami. Wśród miejscowych rolników funkcjonu­ją nazwy określające dokładniej położenie swoich pól, które tu dochodzą do kilku km długości. Są to: Bielowice, Jeziórkowskie, Na Chropie, Na Jeziorkach, Pod Krajkowem, Podlesie, Pod Łomnem, Stara Wieś.

Rodowód wsi

Jeziorko jest nazwą topograficzną. Odzwierciedla ona kształt i położenie
terenu na którym ta wieś leży.

Z kart historii

Pierwsze wzmianki historyczne o tej wsi pochodzą już z 1339 r. i występu­ją pod nazwą „Jezorco". W 1415 r. Jeziorko, zaś w 1578 r. występuje pod nazwą „Jeziorko".
W 1827 r. wieś liczyła sobie 53 domy, 305 mieszkańców. Zaś w 1898 r. - było tu już 104 domy, zaś liczba mieszkańców wzrosła do 657. Wieś posiada­ła 1129 mórg ziemi włościańskiej, tylko l morgę ziemi rządowej. W dniu 29 X 1863 r. 300-tu osobowy oddział powstańczy Hauke Bosaka został zaatakowany przez Moskali. Straty powstańców były bardzo duże: 20 zabitych, 17 rannych i 50 wziętych do niewoli.
Z ksiąg archiwalnych dowiadujemy się że w latach 1927-38 nauczycielami w szkole byli: Jan Bieniek. Antoni Łata, Eugeniusz Bochnacki, Franciszek Ponikowski. Ciekawą informację zamieściła „Gazeta Kielecka" w kwietniu 1918 r. o Jeziorku w której czytamy: Dzięki staraniom nauczycielki z Woli Szczygiełkowej Stefani Pelcarówny, przy współudziale nauczycielki z Dębna Siewierskiej i Polejówny z Jeziorka odbyło się w Jeziorku na prymitywnej scenie w chłop­skiej stodole przedstawienie teatralne dla ludu. Obok patriotycznych śpiewów i deklamacji, wiejscy chłopcy i dziewczęta z Woli Szczygiełkowej odegrali bardzo udane dwie sztuki patriotyczne. Z prawdziwym podziwem przeglądano się grze włościan aktorów. - Co za werwa, pewność siebie - wszystko zaś bez pomocy suflera. Włościanie tłumnie się zebrali. Stodoła była przepełniona, zapał ogromny


PAPROCICE

Wieś położona przy drodze Nowa Słupia - Łagów. Graniczy z Wólką Milanowską, Dębniakiem, Jeleniowem oraz Wolą Zamkową.
Nazwy miejscowości: Leśniczówka, Pod lasem.

Nazwy fizjograficzne; Polanki - pola

Z kart historii

Pierwsze wzmianki historyczne o tej wsi pochodzą z 1269 r. Zwana była wówczas Zarzecin. W 1580 r. Bartosz Paprocki, autor „Herbów rycerstwa pol­skiego" uzyskał od opata Tomasza Polanowskiego pozwolenie lokacji na gruntach należących do stołu opackiego wsi Paprocka Wola. W 1827 r. wieś' posiadała 11 domów, w których zamieszkiwało 98 mieszkańców. Zaś' w 1880 r. liczba wzrosła do 22 a mieszkańców do 138. Znajdujący się we wsi folwark posiadał 997 mórg ziemi, zaś chłopi posiadali tylko 299 mórg.
W roku 1991 Paprocice zamieszkiwało 184 osoby. Powierzchnia 168,7 ha. We wsi znajduje się Szkoła Podstawowa, sklep spożywczy. Okazałą budowlą we wsi jest nowo pobudowana kaplica p. w. s'w. Adama Chmielowskiego dzięki ofiarności mieszkańców wsi, ks. Jana Pawlika rodem z Paprocie oraz parafian nowo-słupskich. 24 grudnia 1998 r. wikariusz z Nowej Słupi ks. Jerzy Figlewicz cele­brował w nowej kaplicy pierwsze nabożeństwo.


POKRZYWIANKA

W kronikach Długosza wieś występuje pod nazwą Koprzyanka, Koprzywyanka. W roku 1598 - Koprzywianka, zaś w 1578 r. - Koprzywa (dziś' pokrzywa).
Jak podają źródła historyczne w 1433 r. wieś nabył od braci Stachyrków, opat Mateusz dla klasztoru świętokrzyskiego, w zamian za wieś Wylaczyce z małą dopłatą. Był tu też folwark klasztorny.

Miejscowe nazwy

Nazwy wsi: Pokrzywianka, Górna, Dolna, Hektary.
Nazwy fizjograficzne: pola - Ciemna, Grzegorzowskie pola, Hektary, Miłoszów. Rzeki - Czarna, Pokrzwianka.

Z kart historii

W 1935 r. po parcelacji majątku na pograniczu Cząstkowa i Pokrzywianki, przystąpiono do budowy szkoły powszechnej. Jej kierownikiem został Mieczy­sław Gałkowski - były oficer WP. Nawiązał on kontakt z Podhalańskim Pułkiem Kawalerii w Jarosławiu, który pomógł w pracach wykończeniowych szkoły.
Do 1939 r. Pułk ten patronował szkole. W 1937 r do szkoły uczęszczało 180 uczniów, a w 1939 r. było 300 dzieci, uczyło 8 nauczycieli. W 1987 r. wybudowana została nowa szkoła murowana do której uczęszcza 123 uczniów. Pracuje 15 nauczycieli. W 1991 r. wieś' zamieszkiwało 312 osób. Pow. 285 ha.


Osiedle RUDKI

Początki powstania osiedla Rudki to lata dwudzieste XX w. W roku 1922 prof. Jan Samsonowicz stwierdził występowanie w rejonie Nowej Słupi rud żelaza: hematytu, syderytu. Stąd nazwa „Rudki". Obszerniej o historii Kopalni Pirytu „Staszic" w Rudkach pisali: Jerzy Fijałkowski „Opowieść z Gór Świętokrzyskich" oraz dr Eugeniusz Kosik w książce „Nasza mała Ojczyzna".
Na osiedlu Rudki znajduje się kościół paraf. p.w. Matki Boskiej Częstochow­skiej. Parafie erygowano w 1946 r.

Do parafii należą; Cząstków Nowy, Cząstków Stary, Pokrzywianka Dolna, Rudki, Serwis, Sosnówka.

Poprzednio znajdował się tu kościółek drewniany, bezstylowy
z ryglówki, który służył aż do lat osiemdziesiątych. 17 VII 1983 r. przystąpiono do budowy nowego murowanego kościoła. Projektantem był Bogdan Ciok z Kielc. Nowy kościół jest wybudowany w stylu klasycystycznym w kształcie rotundy o pro­mieniu 10 m, wysoki 16 m, sklepiony żelbetonem w kasetony z czteroma przybu­dówkami w formie krzyża greckiego, każda z innym kształtem dachu. Od frontu wysoka kruchta z 4 filarami. Nad nawą wznosi się kopuła o średnicy 4 m uwień­czona krzyżem. Nowy kościół jest bardzo jasny i ma zapewnioną absolutną wi­doczność ołtarza głównego. 26 VIII 1987 r. bp W. Wójcik poświecił nowo zbu­dowany kościół. Kościół wyposażony jest w marmurową posadzkę, 15-głosowe organy. Świątynia została zbudowana ze składek parafian staraniem ks. Zdzisła­wa Tokarskiego.
Z parafii pochodzą: ks. M. Wiącek, ks. W. Wiącek, ks. J. Zieliński.
Od 1994 roku proboszczem parafii jest Eugeniusz Janas. W 1963 r. wybudowano tu szkołę murowaną do której uczęszczało 453 uczniów, pracowało 38 nauczycieli.

Dyrektorem Szkoły Podstawowej w Rudkach jest Alicja Alf, zaś Gimnzajum Nr 2 w Rudkach Barbra Chrobot.


SERWIS

Wieś położona przy drodze Nowa Słupia - Starachowice. Stąd 3 km od Nowej Słupi i 21 km od Starachowic. Wieś sąsiaduje z Rudkami.

Nazwy miejscowe

Nazwy miejscowości: Trochowiny.
Nazwy fizjograficzne: Łąki Chełmowa Góra, Serwiskie. Rzeka - Pokrzywianka.

Z kart historii

Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1351-1374. Pierwotnie nazywano ją „Wola Pluskana". Już w XV w. należała do stołu mniszego. Od XVI-XVIII w. wieś nosiła nazwę „Wola". Potem występowała pod nazwą Wola Zerwikaptur, Wola Szczerny Kaptur, następnie Zerwikapturem i Serwisem. W 1662 r. w Serwisie było 47 mieszkańców. Po wojnie napoleońskiej ekskanclerz koronny Jacek Małachowski rozpoczął budowę warsztatu garncarskiego. Wybudowano nawet baraki fabryczne. Produkcji jednak nie podjęto, ponieważ surowca (biała glinka kaolinowa) na Chełmowej Górze było zbyt mało.
W 1920 r. wieś liczyła 152 mieszkańców. Posiadała 23 gospodarstwa. Było 201 mórg ziemi, w tym 134 mórg ornej. Rolnicy na tym obszarze najczęściej siali żyto, owies i jęczmień. W 1991 r. zamieszkuje ją 295 osób, pow. 491,2 ha. We wsi znajduje się nowoczesny zakład stolarski „Jodła" będący własnością Mariana Moconia.
Jak podają statystyki z 1950 r. wieś liczyła 170 mieszkańców. Obszar gruntów 132 ha. Przeważają gospodarstwa małe i średnie. 3 gospodarstwa do 3 ha,
2 do 3-5 ha, 8 gospodarstw do 6 ha. I tylko jedno gospodarstwo
do 7 ha.


SKAŁY

Wieś położona na granicy z gminą Waśniów. Graniczy z wsiami: Pokrzywianka, Włochy, Czażów, Wojciechowice.

Miejscowe nazwy
Nazwy miejscowości: Kolonia Pierwsza, Kolonia Druga, Stara Wieś.
Nazwy fizjograficzne: rzeka - Czarna, pola - Kamieniołomy, Kolonijne pola, Pastwiska, Ziemia Państwowa.

Z kart historii

W 1578 r. - wieś była własnością opactwa świętokrzyskiego. Miała dwie zagrody z rolą, 3 osady z 11/2 łana ziemi. W połowie XV w. wieś była własnością Jana Rytwiańskiego. W 1890 r. wieś posiadała 16 domów i 155 mieszkańców. 235 mórg pola było własnością dworską, a 190 mórg włościańskich.
O warunkach geologicznych tej wsi pisał L. Zejszner w rozprawie „O rozwoju średniego ogniwa formacji dewońskiej a Skałami i Zagajami pod Świę­tokrzyską Górą".


SOSNÓWKA

Wieś usytuowana przy drodze Nowa Słupia - Starachowice. Stąd dogodne połączenie PKS z Kielcami, Starachowicami. Wieś graniczy z Serwisem, Cząstkowem, Bostowem.
Miejscowe nazwy Wieś składa się z następujących jednostek osadniczych: Nowa Sosnówka, Nowy Cząstków, Osiedle Górne, Osiedle Serwis, Rudki, Skowroniec, Sosnówka, Stara Sosnówka. Nazwy fizjograficzne: pola - Lipie, Skowroniec, Zagaję.

Z kart historii

W 1880 r. wieś liczyła 17 domów, 112 mieszkańców. Wieś posiadała 68 mórg ziemi dworskiej i 38 mórg ziemi włościańskiej. W roku 1920 wieś zamieszkiwało 260 osób. Było 50 gospodarstw rolnych. Chłopi posiadali 334 mórg, w tym 230 ziemi ornej. Na tym obszarze chłopi posiadali: pszenicy 6 mórg, żyta 42 morgi, jęczmienia 39 mórg, owsa 60 mórg, posadzili 30 mórg ziemniaków. Jak podają statystyki z 1950 roku, wieś liczyła wówczas 170 mieszkańców. Obszar 177 ha. We wsi przeważały gospodarstwa małe i średnie. Było: l gospodarstwo do 3 ha, 4 gospodarstwa od 3 - 5 ha, 8 - od 5 - 6 ha, l - powyżej 6 ha, l - powyżej 10 ha. W roku 1991 we wsi zamieszkiwało 911 osób. Pow. 310,1 ha ziemi wraz z Rudkami.

STARA SŁUPIA


Stara Słupia położona jest na wschodnim krańcu Łysogór. Graniczy z Wałsnowem, Pokrzywianką, Jeleniowem oraz Nową Słupią. Stąd zaledwie 2 km od Nowej Słupi, 23 km od Ostrowca Świętokrzyskiego, 40 km od stolicy wojewódz­twa.
Wieś od dawna słynie w całej gminie z wielu inicjatyw społecznych, przy­wiązana do tradycji i obyczajów naszych przodków. Od wielu wieków znana jest z niezwykłej gościnności. Tu zatrzymywali się pątnicy udający się na Ś w. Krzyż, stąd przydomek wsi „gościnna". Tak też jest i dzisiaj. Wędrujące co roku grupy pielgrzymów z Lublina w drodze do Częstochowy, często zatrzymują się tu na nocleg. Napotykają jak mówią na niebywałą życzliwość i uprzejmość miejsco­wej ludności.

Rodowód wsi

Pierwsze wzmianki historyczne pochodzą sprzed 1269 r. Nazwa wsi - pier­wotnie z łacińska „in Slupp" lub „nomine Slup" - nawiązywać może do wbitych w dno rzeki słupów do mocowania sieci przy połowie ryb. Inni historycy wskazują na istnienie tu jakiegoś założenia obronnego we wczesnym średniowieczu.
Stara Słupia (antigua Slupp) powstała wcześniej niż Nowa Słupia. Poprzez najazdy tatarsko - mongolskie wieś została dwukrotnie zniszczona. W połowie XV wieku z inicjatywy benedyktynów świętokrzyskich powstał tu kościół drew­niany pod wezwaniem Św. Wincentego. Świątynia ta wg Długosza była matką kościoła Św. Wawrzyńca w Nowej Słupi, w której benedyktyni ufundowali nowy kościół drewniany w drugiej połowie XIV w. Tam gdzie stał kościół drewniany i cmentarz są dwa postumenty z krzyżem i figurą. Na postumencie widnieje napis Na pamiątkę spalonego kościoła w 1797 roku pod tytułem św. Męczennika Win­centego i Anastazego wystawili ten Krzyż Walenty i Marjanna małżonkowie Karbowniczkowie - dn. 3 maja 1841 roku.

Miejscowe nazwy

Wieś składa się z 4 jednostek osadniczych; Góry, Podchełmie, Stara Wieś, Winnica. Zaś na otaczające ją pola, łąki, rzekę, las, mieszkańcy wsi używają nastę­pujących nazw: Chełm - las, Chełmowa Góra - góra, las, Hektary - pola, Hektary zawinnickie - pola, Korczak - pola, Pod Chełmem - pola, Pod lasem - pola, Pola Serwickie - pola, Słupianka - rzeka.

Z kart historii

W starożytnych dokumentach z 1475 roku czytamy, że w Starej Słupi znaj­dowały się dwie karczmy, 3 młyny, sadzawka. Kmiecie ze Starej Słupi posiada­li 17 '/2 łanów (450 mórg ziemi). Zaś 6 zagrodników posiadało 20 łanów. Czynsz z l łana wynosił 16 groszy.
Połowa wsi dawała dziesięcinę o wartości 6 grzywien klasztorowi na Św. Krzyżu, drugą połowę plebanowi w Nowej Słupi. Prócz tego kmiecie dawali klasztorowi czynsz po l fertonie (czyli czwartą część grzywny), poradlnego 4 grosze. Przekazywali także produkty ze swych gospodarstw: 30 jaj, 2 koguty, 2 sery, odrabiali jeden dzień w tygodniu własnym pługiem i powabą. Dawali l miarę jęczmienia i 2 owsa.
Znajdujące się tu karczmy płaciły seksaganę (szóstą część grzywny). Właści­ciel młynu z rolą płacił 2 seksageny, a dziesięcinę snopową w Nowej Słupi.
W 1578 r wieś posiadała 9 łanów, 2 zagrody z rolą, 3 zagrody bez ziemi, 5 biednych, 3 rzemieślników. Zamieszkiwało w niej ok. 200 osób.
W 1827 r. wieś liczyła 55 domów i 491 mieszkańców. W 1880 r. wieś bardzo się rozbudowała licząc 102 domy i 753 mieszkańców. Włościanie dysponowali 910 morgami ziemi. Zaś dwór posiadał 204 morgi. W maju 1927 r. z inicjatywy mieszkańców wsi Józefa Wiącka, Adama Łodeja, Andrzeja Żebrowskiego, Mau­rycego Kielisza powstała Ochotnicza Straż Pożarna. W 1965 r. mieszkańcy wsi wybudowali remizę strażacką. Od istniejącej wówczas kopalni Pirytu „Staszic" w Rudkach otrzymali bojowy samochód strażacki.
Z okazji 70-lecia OSP i Koła Gospodyń Wiejskich ówczesny wójt gminy Nowa Słupia Jan Wiącek przekazał ufundowany sztandar jednostce OSP w Starej Słupi. W roku 1991 wieś liczyła 817 mieszkańców, posiadając powierzchnię 839,7 ha.

Dwór w Starej Słupi

Wzniesiony w 1782 r. dla opata Jana Nepomucena Niegolewskiego, przebu­dowany został w 1902 roku. Zwrócony frontem na południowy-wschód. Budynek jest murowany. Od strony frontowej widać ganek z 4 kolumnami. Kamienny portal wejściowy zdobi herb Grzymała wzbogacony o litery imienia i nazwiska opata Niegolewskiego. Przy dworze zachował się spichlerz zabytkowy. Od za­chodniej strony dworu przylega park o pow. 1,5 ha z okazałymi drzewami. W lutym 1863 r. w tym dworze miał swą siedzibę przez kilka dni gen. Marian Langiewicz.
Zadbany budynek, otoczenie wokół dworu to zasługa obecnych właścicieli p. Mrozowskich. Opodal 200 m od dworu dochodząc do drogi Nowa Słupia - Ostro­wiec Świętokrzyski, skręcając w lewo (ok. 50 m) widzimy kamienny krzyż z 1923 roku oraz drewnianą kapliczkę krytą blachą. Wewnątrz widnieją obrazy i figurka Matki Boskiej.

Z dziejów oświaty

Pierwsze zalążki oświaty we wsi powstały tu w 1905 r. a to za sprawą Michała Karbowniczka, który założył tajną szkółkę. Niestety władze rządowe zlikwidowa­ły szkółkę. Dopiero w 1913 r. staraniem mieszkańców wsi, uzyskali zezwolenie na otwarcie szkoły. Pierwszym jej nauczycielem była Kazimiera Auksztakalnis. Do szkoły uczęszczało wówczas 49 dzieci. Szkoła mieściła się w domu Klemensa Pióro. Dopiero w 1915 roku mieszkańcy podjęli inicjatywę budowy własnej szkoły, którą ukończyli w 1916 roku. Do szkoły uczęszczało 123 uczniów. Na­uczycielami byli: Józef Jankowski, a od 1919 r. Bartłomiej Garbicz.
W 1924 r. była szkołą 7-klasową. Uczęszczało 214 uczniów. Nauczycielami byli: Bartłmiej Garbicz, Józef Kubicki, Maria Mrozowska, Stanisława Szloserówna, Mikołaj Borkowski, Mieczysław Gałkowski. Entuzjazm do nauki był tak duży, że do szkoły zapisano 216 dzieci, a przyjęto 209 z braku miejsc.
Warto zaznaczyć że w 1928 r. przy szkole prężnie działało Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej założone przez ks. Jana Tołpę. W roku 1928 do szkoły uczęszczało 348 dzieci. Pracowało 6 nauczycieli, a katechetą był ks. Stanisław Warchoł. W latach 1969-1991 szkołą kierował pan Władysław Pepaś. Obecnie do Szkoły Podstawowej w Starej Słupi uczęszcza 105 dzieci. Dzięki inicjatywie obecnego Dyrektora Szkoły pana Andrzeja Lauko szkoła wzbogaciła się o klasę komputerową.

Kolo Gospodyń Wiejskich

Początki Koła Gospodyń Wiejskich w Starej Słupi sięgają 1927 roku. Jej za­łożycielką była p. Zofia Konarska - dziedziczka majątku w Jeleniowie. Zaś prze­wodniczącą koła Elżbieta Garbicz - żona kierownika szkoły w Starej Słupi. Po­czątkowo koło liczyło 10 osób, zaś w 1938 do KG W należało 23 kobiety.
Głównym zadaniem Koła była troska o wychowanie dzieci, szerzenie kultury, zasad higieny osobistej i domowej. Działalność koła była bardzo aktywna, organi­zowano kursy szycia, gotowania, haftowania i tkactwa.
Od 1950 do 1984 r. przewodniczącą Koła była p. Kazimiera Kaczmarska. Za jej działalności powstała pierwsza w województwie odchowalnia kurcząt. Powstał zespól artystyczny wystawiając na scenie w miejscowym Domu Ludowym sztukę „Wesele Świętokrzyskie", które cieszyło się ogromną popularnością w całej gminie a także w Ćmielowie, Opatowie i Kunowie.
Za twórczą działalność w KGW 18 członkiń koła, władze gminy z okazji 70-lecia KGW wręczyły odznaczenia „Order Serca Matkom Wsi". A za pracę spo­łeczną odznaczone zostały „Za zasługi dla Kielecczyzny".
Dotychczasowe tradycje koła z powodzeniem podtrzymuje p. Danuta Kędzierska. Koło liczące obecnie ponad 30 członkiń aktywnie uczestniczy w uroczystościach kościelnych i gminnych. Organizuje pielgrzymki i wycieczki do Często­chowy, Warszawy, Lichenia.

Znani we wsi

Mało kto z młodego pokolenia wie, że właśnie ich rodak Antoni Radziszewski - syn dzierżawcy ze Starej Słupi walczył w kawalerii narodowej, w chorągwi wicebrygadiera Michała Walewskiego. W bitwie pod Szczekocinami (6 VI 1794) oddał swego konia Tadeuszowi Kościuszce. Po bitwie Kościuszko mianował go do stopnia oficerskiego. Natomiast Ignacy Dominik Radziszewski był doktorem teologii. Jak wspomina o nim ks. Wolentowski - proboszcz nowosłupski „Bywał profesorem wymowy w szkołach publicznych".
Antoni Szelagowicz - kowal we dworze w Starej Słupi brał czynny udział w bitwach w Powstaniu Styczniowym w 1863 r. w Nowej Słupi jak i w całym regionie świętokrzyskim u boku samego gen. Mariana Langiewicza.
Ks. biskup Franciszek Jop - urodzony w 1897 r. w Starej Słupi, po ukoń­czeniu gimnazjum w Warszawie, wstąpił do Seminarium Duchownego w San­domierzu. Później był jego wykładowcą, następnie Kanclerzem Kurii. W latach 1946-52 był biskupem pomocniczym w Diecezji Sandomierskiej. Natomiast w latach 1952-56 pełnił funkcje wikariusza kapitulnego w archidiecezji krakow­skiej. W wygłoszonej homilii 12 czerwca 1999 r. w Sandomierzu Jan Paweł II tak o nim wspominał: Z wdzięcznością pragnę również wspomnieć biskupa Francisz­ka Jopa, biskupa pomocniczego Sandomierza, później także wikariusza kapitulne­go w Krakowie i w końcu biskupa opolskiego. Wiele zawdzięcza mu diecezja kra­kowska, której był administratorem w trudnych latach pięćdziesiątych. Biskup Jop był także moim konsekratorem. Zmarł w 1976 r. w Opolu.
W roku 1934 urodził się w Starej Słupi Jerzy Surdel dziś wybitny reżyser filmów podróżniczych. Jako pierwszy Polak wspinał się na Mount Everest. Brał udział w pierwszej w historii zdobywania Himalajów w zimowej wyprawie na Lhotse (czwarty szczyt świata). Odwiedził wenezuelski płaskowyż Sarisari, którego od stworzenia świata nie dotknęła stopa człowieka. Jest laureatem wielu międzynarodowych festiwali filmowych. Filmował ekspedycje polarne Marka Kamińskiego. Uczestniczył w pierwszej wyprawie na biegun północny w 1995 r. z M. Kamińskim i Andrzejem Moskalem. W sumie spędził na Antarktydzie pół roku. Obecnie rzucił wielkie życiowe wyzwanie, chce jako najstarszy człowiek zdobyć biegun południowy.
Mieszkańcy wsi są zaszczyceni, że oprócz wymienionego wcześniej ks. bp F. Jopa z ich wsi wywodzi się trzech księży: ks. J. Czają, ks. Jan Podsiadło, ks. Bogusław Czają. Wywodzący się z tej wsi Andrzej Suchecki - jest majorem pilotem w Wojskach Lotniczych w Inowrocławiu. Często odwiedza swe strony z samolotu. Zauroczony świętokrzyską ziemią chce powrócić tu na stałe. W latach 1983-90 gminą Nowa Słupia zarządzał na stanowisku Naczelnika Gminy Ka­zimierz Kaczmarski. Wciąż żywa jest pamięć o zacnych mieszkańcach tej wsi Jerzego Szlosera, Kazimierza Żebrowskiego i wielu innych. Zofia Czuba z d. Karpińska, rodowita starosłupianka jest dziś dyrektorem Muzeum Okręgowego w Sandomierzu.


WŁOCHY

Wieś położona w głębokim wąwozie lessowym w odległości 5 km od Rudek i 9 km od Nowej Słupi. Komunikacja PKS. Wieś graniczy z wsiami: Pokrzywia­na, Wieloborowice, Nieczulice, Skały.

Miejscowe nazwy

Nazwy wsi: Włochy - Kolnia, Kresy, Nowa Wieś, Wieś.
Nazwy fizjograficzne: pole - Gacki, Kamieniołom, Kuniowa, Nad Pokrzy-wianką, Nadrzecze, Przymiarki, Pod Gruszą, Rokita, Trzcianki, Za dołami, Pa­stwiska - Doły. Rzeka - Pokrzywiana.

Z kart historii

Wieś znana była już w 1362 r., w tym bowiem czasie bp krakowski Bodzanta przyłączył ją do Chybic. W pół. XV w. wieś należała do Andrzeja Miszopada (Myssopatha) herbu Łabędź pochodzącego z Włoch. Temu też zapewne zawdzię­cza swą dzisiejszą nazwę.
W 1412 r. wieś nazywano Włochy, zaś w 1578 r. Ylochy. W 1922 r. założono tu szkołę w wynajętej izbie. Pierwszym jej nauczycielem był Józef Dzik (1922-24). Później Stanisław Stansz, Bronisław Burdzianka (Szymańska). Zaś w 1929 r. Genowefa Pasternicka.


WÓLKA MILANOWSKA

Wólka Milanowska położona jest zaledwie 2 km od Nowej Słupi jadąc w kierunku Kielc. Graniczy z Trzcianką, Debniakiem i Nową Słupią. Jej pierwot­na nazwa używana w XIV w. „Rataje". Prawdopodobnie w XIV w. benedyktyni otrzymali od Kazimierza Wielkiego prawo na założenie wsi. Osadzili tu kilku nie-wolnych -jeńców wojennych z Rusi i dali im ziemię do uprawy. Po kilku latach wolnizny, rataje - niewolni mieszkańcy przekazywali dla zakonników czynsze. Z powodu konfliktu z sołtysem opat Michał z Kleparza wykupił sołectwo, zaś ziemię przekazał osadnikom.

Miejscowe nazwy

Wieś składa się z 3 jednostek osadniczych: Wólka Milanowska, Wólka - Parcela, Wólka Stara Wieś. Zaś otaczające pola, las, łąki, mieszkańcy wsi używają następujących nazw. Pole - Kamień, Pastwiska, Parcela, Podjeleniowskie, Podmiejskie, Przymiarki. Łąki - Nadolna. Las - Pastwiska.

Z kart historii

W 1920 r. wieś zamieszkiwało 205 osób. Było 29 gospodarstw. Obszar 268 ha. Wólka i Trzcianką - stanowiły jeden obwód szkolny, pomimo, że wsie nie miały wybudowanej szkoły. W 1921 r. w Wólce powstała szkoła jednoklasowa. Pierwszą jej nauczycielką była Michalina Załubska, potem Helena Miodyń-ska, Jadwiga Dżbikowska, Waleria Chruścicka - Popkowa, Jan Bieniek. W latach 1930-35 w 4 - klasowej szkole w Wólce było 80 dzieci. Zaś w 1939 r. uczęszczało ich 110. W 1991 r. liczba ludności wynosiła 250 mieszkańców. Powierzchnia 234 ha. Występują gospodarstwa średnie. Od 3 do 15 ha. Gleby II i III klasy.

Znani we wsi
Z Wólki Milnowskiej pochodzą: Dr Marianna Janion z d. Chlewicka, obecnie jest ona ordynatorem Oddziału Kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim w Kielcach. Jerzy Chrobot - dyrektor Radia „Kielce" w Kielcach. Krzysztof Sala - jest z-cą dyrektora Telekomunikacji Polskiej S.A. w Kielcach.
Ozdobą wsi jest wybudowane kilka lat temu Centrum Edukacyjne Wojewódz­kiego Ośrodka Metodycznego w Kielcach. Przez cały rok kształcą się tu nauczy­ciele z całej Polski, zachwycając się pięknym krajobrazem i mikroklimatem Gór Świętokrzyskich.


drukuj zapisz do PDF poleć artykuł
Strona główna
BIP Gmina Nowa Słupia zaprasza

W tej chwili nie ma żadnych ankiet w serwisie.

archiwum ankiet
ePUAP

Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach osi Leader
Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013

Projekt został zrealizowany w zakresie małych projektów w ramach działania 413 Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju objętego
Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 dotyczącego operacji pn. Podniesienie atrakcyjności turystycznej
"Ziemi Świętego Krzyża poprzez realizację elementów kampanii promocyjnej Gminy Nowa Słupia".

osób online: 15
kreacja: kreacja: ALPANET - Polskie Systemy Internetowe
Gmina Nowa Słupia położona jest w północnej części województwa świętokrzyskiego i we wschodniej części ziemskiego powiatu kieleckiego. GMINA NOWA SŁUPIA to miejsce o niezwykle bogatej historii, tradycji, pełne malowniczych krajobrazów – prawdziwa Perła Krainy Świętokrzyskiej. Osadnictwo na tym terenie sięga II wieku p.n.e. i jest związane z rozwijającym się do VII wieku n.e. hutnictwem żelaza. Obecnie co roku od 1967 r. w sierpniu na imprezie plenerowej „Dymarki Świętokrzyskie” organizowane są eksperymentalne wytopy żelaza z rudy metodą stosowaną 2000 lat temu.

750 lat lokacji Nowej Słupi

więcej